Serwis korzysta z plików cookies w celu realizacji usług zgodnie z polityką prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.    [ROZUMIEM]

Narodowe tradycje

Noc z duchami

Mimo, że czasem niektóre tradycje zagraniczne wydają się nam dziwne, albo wręcz bulwersujące, to są wbrew pozorom zbliżone do siebie. Świetnym przykładem jest katolicki Dzień Wszystkich Świętych przypadający 1 listopada. W polskiej tradycji wierni odwiedzają groby swoich bliskich zmarłych, pogrążają się w zadumie i zapalają znicze – światło traktują jako symbol bliskości Boga. Jednak zwyczaj z początku listopada nie pojawił się w naszej kulturze znikąd. Jego pierwotną postacią były Dziady, czyli przedchrześcijański obrzęd „obcowania żywych ze zmarłymi” obchodzony przez Słowian i Bałtów. Nasi przodkowie w miejscach pochówku również palili ogień, odbywało się to w konkretnym celu. Ogień miał przywołać dusze zmarłych i wskazać im drogę do domu. Groby natomiast suto zastawiano jedzeniem i piciem, tak aby dusze mogły się posilić. Chrześcijaństwo szturmujące Europę mocno starało się wyplewić wszelkie tradycje pogańskie. Jedną z zastosowanych metod było wprowadzenie praktyk chrześcijańskich w miejsce świąt pogańskich - miały odbywać się one w zbliżonych momentach cyklu rocznego, w pewien sposób również czerpały z poprzednich, dając nowym wiernym (najczęściej na siłę schrystianizowanym) poczucie dalszego kontynuowania chociaż w znikomym stopniu ich rodzimych tradycji. Tak też stało się z pogańską obrządkiem Dziadów – zostały zastąpione Dniem Wszystkich Świętych z przejętym od przodków zwyczajem rozpalania ognia w miejsce którego pojawiła się tradycja zapalania zniczy.

W czasach obecnych fascynacja obcymi kulturami zaczyna wprowadzać w nasze życie nowe zwyczaje. Coraz bardziej popularne staje się Halloween, które wywodzi się z tradycji anglosaskiej. Obchodzone jest w nocy z 31 października na 1 listopada. Celtyccy kapłani uważali, że to moment, kiedy zaciera się granica między zaświatami a światem ludzi żyjących - była to zatem jedyna noc w roku, kiedy duchy zarówno dobre jak i złe miały okazję przedostać się do świata żywych. Wtedy uważano, że zarówno ogień (obecnie skryty wewnątrz wydrążonych dyń), a także upiorne przebrania miały służyć odstraszeniu złych duchów podczas tego wyjątkowego wydarzenia. Tradycja Halloween ewoluowała – teraz jest jedynie nocą pełną zabaw i psikusów, które robią dzieci, gdy nie otrzymają słodyczy. Można zatem z łatwością zrozumieć, dlaczego ten zwyczaj tak dobrze przyjmuje się w polskiej kulturze. Może mniej znanym, ale podobnym świętem jest meksykański Dia de Muertos, czyli dzień zmarłych obchodzony wieczorem 1 listopada i przez cały następny dzień. Podobieństwa są dwa – jest to uroczystość na cześć zmarłych i wypada w tym samym okresie, co w tradycji chrześcijańskiej. Czym zatem się różni? Przede wszystkim sposobem obchodów. Podczas Dia de Muertos, podobnie jak w przypadku Dziadów, rodzina zmarłych pali świeczki, aby przywołać ich dusze, a także szykuje pokarmy, aby ich posilić, jednak całość odbywa się w radosnej atmosferze. Ludzie przybierają kolorowe maski, tańczą i śpiewają ponieważ jest to dla nich okres, kiedy (jak mówią ich wierzenia) znowu mogą być i wspólnie ucztować z duszami bliskich, którzy zmarli. Zarówno Halloween jak i Dia de Muertos są coraz częściej kultywowane w naszym narodzie i mimo, że nie należą do naszej tradycji to znaczenie wszystkich wymienionych jest silnie ze sobą powiązane.

 

 

Świąteczny grudzień.

            Święta Bożego Narodzenia są obchodzone na całym świecie praktycznie jednakowo. Jest to wyjątkowa tradycja rodzinna, kiedy w radosnej atmosferze spotykają się bliscy. Wszyscy doskonale znamy nasze obyczaje podczas tych świąt – tradycje bożonarodzeniowe są przekazywane u nas z pokolenia na pokolenie, i mimo, że czasem niektórzy uciekają w tym okresie w ciepłe kraje, zapominając o masie obowiązków związanych z przygotowaniami, to każdy w pewnej chwili zatęskni za rodzinnym ciepłem w tym wyjątkowym okresie w roku. Tradycja wigilijna to nie tylko spotkania z bliskimi, to także kilka zwyczajów, które mają piękną symbolikę. 12 potraw na wigilijnym stole to symbol 12 apostołów, czyli pyszne, tradycyjne polskie potrawy z grzybami, uwielbiana tradycja ubierania choinki świątecznej stała się najbardziej rozpoznawalnym znakiem nachodzących świąt, a przybranie jej w gwiazdę na szczycie symbolizuje Gwiazdę Betlejemską, za którą podążali Trzej Królowie, natomiast lampki są oznaką światłości, jaka spłynęła na Chrześcijan wraz z narodzinami Jezusa. Święta to również tradycja dodatkowego nakrycia na stole dla zbłąkanego wędrowca. Jednak nie ma co ukrywać, radosnej atmosfery podczas rodzinnych spotkań, oprócz pyszności na stołach, dopełnia tutaj miły zwyczaj obdarowywania się prezentami.

 

Imieniny u Andrzeja.

            Andrzejkowy zwyczaj obecnie może trudno określić mianem tradycji, głównie ze względu na fakt, że jest to po prostu zabawa z luźnym podejściem do wywróżonych obietnic, jednak wiele lat temu ten wieczór miał wyjątkowe znaczenie, w które młode panny głęboko wierzyły. Aktualnie to jedne z dwóch najhuczniej obchodzonych imienin w Polsce. Nawet jeśli nie znacie żadnego Andrzeja to z pewnością bawiliście się, nawet nie raz, na całonocnej imprezie andrzejkowej. Jednak dlaczego akurat świętuje się imieniny Andrzeja i skąd w Polsce wzięła się wypełniona po brzegi różnymi wróżbami tradycja andrzejkowa? Andrzejki są odprawiane w nocy z 29 na 30 listopada, a zatem w wigilię świętego Andrzeja, uznanego za patrona krajów takich jak Grecja, Szkocja i Rosja. Pierwsza w Polsce wzmianka o tym słynnym wieczorze wróżb pojawiła się w zapiskach z 1557 roku. Kiedyś ich głównym znaczeniem było przepowiadanie zamążpójścia pannom, wróżby miały zatem charakter wyłącznie matrymonialny. Oczywiście traktowano to wówczas bardzo poważnie, a każda z niezamężnych kobiet precyzyjnie wykonywała wszystkie magiczne zabiegi, żeby dowiedzieć się czegoś o swojej przyszłości u boku mężczyzny – wróżby miały dać im odpowiedź kiedy poznają wybranka, jak on będzie miał na imię czy też kiedy wyjdą za mąż. Początkowo ze względu na silne wierzenie w andrzejkowe wróżby przeprowadzano je w skupieniu i na osobności, dopiero później zaczęto odprawiać je zbiorowo, aż w końcu ewoluowały do niezobowiązującej, luźnej zabawy, w której biorą udział zarówno kobiety jak i mężczyźni. Pochodzenie matrymonialnego wydźwięku andrzejkowych wróżb nie jest do końca znane, niektóre źródła podają, że pochodzi ono ze starożytnej Grecji i znaczenia słowa Andrzej (gr. Andress) podobnego do słów aner i andros, oznaczających kolejno męża i mężczyznę. Jeśli zaś chodzi o wróżby przepowiadające zamążpójście to najbardziej znaną jest do obecnych czasów lanie wosku przez ucho klucza do miseczki z zimną wodą – kształt otrzymanej figury ma sugerować na przykład sylwetkę przyszłego wybranka, albo przedmiot związany z jego zawodem. Inną wróżbą do tej pory stosowaną na zabawach andrzejkowych jest ustawianie butów zebranych panien kolejno w kierunku drzwi, tej, której but pierwszy znajdzie się za progiem pierwsza ma wyjść za mąż. Ale to nie jedyna szalona noc w roku…

 

 Sylwestrowe imieniny

            Nie tylko Andrzej hucznie obchodzi imieniny, zdecydowanie głośniej wszyscy się bawią w wyjątkową noc na przełomie z 31 grudnia na 1 stycznia każdego kolejnego roku nie tylko w Polskiej kulturze. Chodzi oczywiście o Noc Sylwestrową – nie inaczej, kolejny raz jest to wieczór tuż przed imieninami, tym razem Sylwestra. Jak wygląda historia największej imprezy w roku? Nowy Rok świętowano już w czasach przed naszą erą, źródła naukowe podają, że to Juliusz Cezar w 47r. p.n.e. ustalił datę rozpoczęcia kolejnego roku na 1 stycznia, wszystko oczywiście związane silnie było z rytmem natury. To Nowy Rok, a Sylwester? Pierwszą w dziejach ludzkości noc sylwestrową obchodzono w 999 roku. Wielu wieszczy przepowiadało, że równo o północy, kiedy świat wejdzie w rok 1000 nastąpi koniec świata. Przerażeni ludzie zebrali się na ulicach czekając na jego rychły koniec, kiedy jednak zegary wybiły północ, a zapowiadana apokalipsa nie nadeszła, zaczęli świętować, pić i bawić się do białego rana zalewając ulice tańcem i śpiewem. Przez setki lat ewoluowały wierzenia odnośnie przejścia ze starego w nowy rok. Obecnie również tradycja sylwestrowa wiąże się z pewnymi przesądami i wróżbami zapowiadającymi losy w nadchodzącym roku. Do tej pory mówi się o tym, aby nie sprzątać w sylwestra, ponieważ wymiata się w ten sposób szczęście z domu. Nieodłączny podczas nocy sylwestrowej szampan, a raczej zawarte w nim bąbelki, również mają zapowiedzieć jaki będzie nowy rok - gdy są duże i szybko poruszają się ku górze zapowiadają duże zmiany, a te małe i leniwie przesuwające się do powierzchni symbolizują rok w spokoju i zdrowiu. Na całym świecie o północy oprócz otwierania szampana nieodłącznym elementem jest tradycja fajerwerków w sylwestra. Wynalezione już za czasów Chińskich dynastii na długo przed naszą erą kolorowe materiały wybuchowe w Polsce stały się bardzo popularne za czasów szlacheckich, kiedy każde większe wydarzenie wieńczono pokazem fajerwerków. W sylwestrową noc do dzisiaj zachwycają wszystkich ogromną gamą barw i kształtów, i powodują, że faktycznie hucznie wita się Nowy Rok.

 

POWRÓT